PROFESOR JERZY WORONCZAK (1923-2003) znany jest przede wszystkim dzięki swym pomnikowym edycjom jako doskonały edytor. Historycy literatury znają go również jako eksperta w dziedzinie kultury średniowiecznej Europy, a lingwiści jako jednego z twórców polskiego językoznawstwa kwantytatywnego. Ostatnią wielką pasją naukową Profesora były jednak studia nad kulturą żydowską, którym poświęcił ostatnie dwadzieścia lat życia i pracy naukowej. Przypomnienie jego dokonań w tym zakresie jest tym bardziej ważne, że Profesor zajmował się przede wszystkim pracami dokumentacyjnymi i kształceniem nowych adeptów tej wiedzy, a zatem nie pozostawił zbyt licznych publikacji i jego wybitne osiągnięcia pozostają często niedostrzegane przez młodsze pokolenia badaczy tej tematyki.

Zainteresowania Profesora kulturą żydowską sięgają okresu przedwojennego. Z tego czasu datowała się jego doskonała znajomość języków hebrajskiego i jidysz wraz z zagadnieniami dialektalnymi. Przez wiele lat hebrajszczyzna i literatura żydowska pozostawały jednak jednym z pomniejszych obszarów zainteresowań naukowych Profesora, odżywając przy okazji pracy nad Psałterzem Dawidowym Jana Kochanowskiego czy liturgiki chrześcijańskiej. Przez wiele dziesięcioleci był to po prostu jeden z licznych obszarów zaskakującej erudycji Profesora Woronczaka.

Zwrot zainteresowań nastąpił w latach osiemdziesiątych. Był to czas wyraźnego ogólnopolskiego renesansu zainteresowań kulturą żydowską. Po dwóch dekadach przymusowego milczenia, liczni badacze kultury, ale i amatorscy entuzjaści, poczęli na nowo odkrywać ten ważny element przeszłości ziem polskich. Dwie konferencje naukowe w Oxfordzie i Jerozolimie otwierały nowy rozdział w badaniach akademickich, ukazały się liczne publikacje o charakterze popularnym, ludzie na nowo dowiadywali się o istnieniu w ich sąsiedztwie zapomnianych, często zdewastowanych zabytków żydowskich. Profesor Woronczak był nie tylko jednym z współtwórców tego fenomenu, ale nadał mu też piętno bardzo charakterystyczne dla jego formacji intelektualnej. Zainteresowania tego okresu skupiały się w dużej części na zabytkach kultury materialnej jako najłatwiejszych do odnalezienia śladach dawnej kultury żydowskiej. Profesor Woronczak akceptował ten kierunek zainteresowań, sam zbierał kurioza i cieszył się różnego typu ciekawostkami (ulubionym jego motywem był kromołowski lew z zębami przeżuwacza jako ilustracja epoki mesjańskiej). Dzięki zdrowemu, nieco ironicznemu dystansowi potrafił wychwycić rzeczy ważne, ale i zabawne, a praca na cmentarzu i kontakt z żydowską sztuką ludową (zwłaszcza z jej małym realizmem) sprawiała mu zawsze radość. Obok tego widział jednak ogólniejsze znaczenie badań cmentarnych, zawsze podkreślał bowiem ogromną wagę badań podstawowych, bez których dalszy rozwój wiedzy jest po prostu niemożliwy. Profesor dostrzegał nawet bezpośredni związek między swoimi wcześniejszymi pracami polonistycznymi i badaniem hebrajskich inskrypcji nagrobnych. W ostatnim z opublikowanych tekstów pisał, jakby formułując swój testament naukowy: "w polonistyce byłem przede wszystkim badaczem i edytorem źródeł, a w judaistyce czymś nader bliskim - inwentaryzatorem macew".1 Dokumentacja żydowskich cmentarzy była więc ciągiem dalszym prac edytora źródeł staropolskich.

Dlaczego Profesor porzucił literaturę staropolską dla żydowskich nagrobków? Przede wszystkim wskazywał na pilną potrzebę dokumentacji cmentarzy żydowskich coraz bardziej zagrożonych szybką zagładą i zniknięciem tego niezwykle bogatego źródła. A źródło to, jak pisał, jest nader cenne dla historyka, kulturoznawcy, historyka sztuki, a nawet teologa. Podkreślał również, że skrupulatnej dokumentacji wymaga cały materiał, nie tylko nagrobki najstarsze, bo "mamy przecież do czynienia z martwą, zabitą kulturą, a więc wszystko, co po niej zostało jest na równi zabytkiem archeologicznym". Co więcej, nie zinwentaryzowana lub źle opisana macewa jest źródłem utraconym na zawsze, bo już wkrótce odtworzenie jej kształtu i tekstu będzie kompletnie niemożliwe. Nieodwracalność procesu i pilność zadania Profesor opisał na przykładzie średniowiecznego rękopisu i macewy, której metryczka może nie sięgać poza wiek XX. Jak pisał: "Może się co prawda zdarzyć, że tekst średniowiecznego rękopisu potraktowany przez kogoś w XIX wieku reagensem, źle odczytany i obecnie nieczytelny da się jednak odczytać przy użyciu najnowszych metod, ale źle odczytanego tekstu zniszczonego nagrobka nie odczyta już powtórnie nikt". Dokumentowanie powinno więc być podjęte jak najszybciej, a jednocześnie możliwie bezbłędne. Profesor akcentował bowiem, że prace dokumentacyjne na cmentarzach żydowskich nie mogą ograniczyć się do amatorskiego kolekcjonerstwa, a powinny stać się rzetelną dokumentacją ginących zabytków Żydów polskich. Dokumentacją o wartości naukowej. Wysokie wymagania warsztatowe, jakie stawiał pracom inwentaryzacyjnym na cmentarzach żydowskich sprawiały, że często bardzo krytycznie traktował publikacje, jakich sporo ukazało się w Polsce w ostatnich kilkunastu latach. Jak podkreślał, lepszy jest brak publikacji niż zła publikacja, gdyż nekropola jeszcze nie opracowana może jeszcze kiedyś doczekać się naukowego zainteresowania, natomiast zła publikacja właściwie na zawsze wyklucza ponowne wydanie pracy dobrej. Częstym przywoływanym przykładem była jedna z pierwszych w powojennej Polsce monografii cmentarza żydowskiego, w której odpisy i tłumaczenia 328 inskrypcji zawierają grubo ponad tysiąc błędów. Recenzja z korektą wszystkich błędów musiałaby być obszerniejsza niż samo dzieło.

Jan Paweł Woronczak ze studentami
na ul. prof. Jerzego Woronczaka w Białej

Oczywiście Profesor nie ograniczał się do krytyki, ale przede wszystkim własnymi pracami wyznaczał standardy wzorcowego opracowania inwentaryzacyjnego. Przykładem takiej właśnie pracy były dokumentacje przeprowadzone przez Profesora, zawsze z pomocą syna Jana Pawła, na kilku cmentarzach śląskich, przede wszystkim na najciekawszym z nich kirkucie w Białej k. Prudnika. Takiej właśnie pracy uczył swoich studentów w czasie obozów naukowych na cmentarzach żydowskich w całej Polsce. W obozach tych wzięło udział kilkadziesiąt osób, w kilku przypadkach zaowocowało to trwałą fascynacją żydowską kulturą materialną, kilkakrotnie letnie wyprawy dostarczyły materiału badawczego do prac magisterskich i doktorskich. W ostatnich latach zdrowie nie pozwalało Profesorowi na udział w takich wyprawach, wciąż jednak skrupulatnie nadzorował i aktywnie pomagał w opracowywaniu ich dokumentacji. Dokończenia dwóch doktoratów poświęconych cmentarzom żydowskim ich promotor już nie doczekał.

Namacalnym dowodem prac inwentaryzacyjnych podjętych z inicjatywy Profesora (z reguły też z jego pomocą) przez grono jego uczniów i współpracowników są dokumentacje licznych nekropoli żydowskich, np. w Brzegu, Cieszowej, Cieszynie, Kromołowie, Lesku, Lutowiskach, Mikołowie, Miejscu, Strzegomiu, Wielowsi, Wrocławiu. Zgromadzona w ten sposób dokumentacja jest imponująca i stanowi zapewne najlepiej opracowany i najobszerniejszy w Polsce korpus epigrafiki hebrajskiej.

Zainteresowania Profesora oczywiście nie kończyły się na inwentaryzacji. W istocie był to w ujęciu Profesora tylko pierwszy, wstępny etap pracy naukowej nad żydowskimi nekropoliami. Cytowane powyżej sformułowanie o "edytorze źródeł" i "inwentaryzatorze macew" mówiło więcej o jego skromności niż jego rzeczywistych pracach naukowych. W istocie jego badania wykraczały znacznie poza dokumentacje, jakkolwiek perfekcyjnie ją pojmował. Tak jak w polonistyce, tak i w dziedzinie studiów żydowskich Profesor traktował edycję źródła jako pretekst do głębokich badań kultury generującej owe źródła. Zgodnie z tym założeniem, przestrzeń nekropoli, nagrobek z jego zdobnictwem i symboliką, a przede wszystkim epitafia stanowią zapis ogólniejszych zjawisk zachodzących w kulturze żydowskiej, odzwierciedlają ludowe wyobrażenia świata, systemy wartości, kulturowe i literackie kompetencje szerokich warstw społecznych, wyobrażenia eschatologiczne, itp. Takie ujęcie czyni z badań cmentarnych obszerną dziedzinę historii kultury, a nie wąską gałąź nauk pomocniczych historii i pozwala na wgląd w zagadnienia dotychczas niedostępne przy analizie innych źródeł historycznych. Metoda ta, co oczywiste, nie jest wyłącznym odkryciem Profesora Woronczaka, jako że w badaniach epigrafiki antycznej stosowana jest z powodzeniem od wielu dziesięcioleci, a w ostatnich dekadach znalazła zastosowanie również w badaniach nad epitafiami polskimi. Wprowadzenie tej nowej perspektywy do studiów nad epigrafiką żydowską pozwoliło jednak na przełamanie metodologicznego zastoju, widocznego w pracach licznych polskich badaczy do dziś. Wydaje się, że ta zmiana perspektywy badawczej przyniosła już pierwsze, zachęcające owoce widoczne w publikacjach ostatnich lat. Poza kilkoma szkicami nt. kirkutu w Białej k. Prudnika autorstwa samego Profesora Woronczaka, jego rada, konsultacja i życzliwa krytyka były kluczowe dla powstałych we Wrocławiu (lub z nim związane) licznych publikacji poświęconych różnorodnym aspektom żydowskiej sztuki sepulkralnej. Wypracowane tu metody zdają się znajdować coraz szersze uznanie i zastosowanie.

Dokumentacja i badanie cmentarzy żydowskich stanowiły główny, lecz nie jedyny obszar aktywności Profesora na polu studiów żydowskich. Być może równie istotne są jego dokonania edytorskie, dydaktyczne i organizacyjne. W roku 1993 Profesor powołał przy Instytucie Filologii Polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego Pracownię Kultury i Języków Żydów Polskich, która z powodzeniem działa do dziś, prowadząc rozległą działalność naukową i dydaktyczną. Równocześnie z powołaniem Pracowni zorganizował inauguracyjną międzynarodową konferencję naukową poświęconą kulturze Żydów polskich, ze szczególnym akcentem na formy organizacji kahalnej i żydowską sztukę sepulkralną. Przedstawione na sesji referaty ukazały się w następnych latach jako pierwsze publikacje serii wydawniczej Bibliotheca Judaica redagowanej przez Profesora Woronczaka. Seria istnieje i rozwija się do dziś, a wszystkie wydane w niej tomy powstały w Pracowni lub we współpracy z Pracownią Kultury i Języków Żydów Polskich kierowaną przez Profesora. Następna konferencja, zorganizowana przez Profesora w listopadzie 1998 roku poświęcona była motywom biblijnym w literaturze, tak kręgu chrześcijańskiego, jak i żydowskiego. Profesor inspirował też następne, organizowane już przez jego uczniów konferencje, chętnie uczestniczył też w sesjach organizowanych w innych ośrodkach, gdzie prezentował referaty z pogranicza literaturoznawstwa, biblistyki i historii Żydów. Niektóre z nich daleko odbiegały od naszkicowanego powyżej obszaru badawczego. Profesor był bowiem niestrudzony w podejmowaniu zupełnie nowych tropów badawczych, w ostatnich latach studiował np. problematykę struktury gmin żydowskich w Królestwie Polskim, zagadnienia rabinatu czy języka prasy żydowskiej w Polsce.

Last not least, wielkim wkładem Profesora Woronczaka w rozwój studiów żydowskich w Polsce jest jego działalność dydaktyczna. Mowa już była o letnich obozach naukowych i ich długotrwałych efektach. Poza tym od schyłku lat osiemdziesiątych Profesor prowadził nieprzerwanie seminarium magisterskie i doktorskie poświęcone historii, literaturze i kulturze żydowskiej. W ramach seminarium powstało ok. 20 prac magisterskich i 4 doktoraty poświęcone m.in. literaturze jidysz, motywom żydowskim w literaturze polskiej, polsko-żydowskiemu stykowi literackiemu i kulturalnemu, etnografii żydowskiej, problemom przekładu z języka hebrajskiego (w tym kontekście szczególnie interesowała go Biblia), a przede wszystkim żydowskim cmentarzom. Podejmowane tematy prac doktorskich to m.in. Obraz Żyda i kultury żydowskiej w literaturze polskiej XVI i początku XVII wieku, biografia polityczna Oziasza Thona, hebrajska epigrafika na Śląsku XIII-XVIII wieku, polskie tłumaczenia biblijne w XIX i XX wieku, asymilacja w świetle żydowskiej epigrafiki nagrobnej w Warszawie (1855-1939), studium cmentarza żydowskiego w Lutowiskach. Wyrazem uznania wysokiej wartości tych prac były przyznawane im ogólnopolskie nagrody i wyróżnienia. Należy tu podkreślić, że udział Profesora nie ograniczał się do standardowej opieki naukowej nad przygotowywanymi w ramach jego seminarium magisteriami i doktoratami. Profesor hojnie obdarowywał wszystkich uczniów swoim czasem, chętnie dzielił się też myślami, podsuwał tematy, pomagał w ich formułowaniu, zarażał pasjami. Wielka część jego propozycji, przemyśleń trafiła do druku właśnie w pracach jego uczniów. Jego dokonania żyją więc w pracach kontynuowanych przez tych wszystkich, których intelektualnie kształtował.

Niech jego dusza związana będzie w węzełku życia!

[za: Profesor Jerzy Woronczak jako badacz kultury żydowskiej, [w:] Od starożytności do współczesności. Język - literatura - kultura. Księga poświęcona pamięci Profesora Jerzego Woronczaka. Red. Irena Kamińska-Szmaj. Wrocław 2004, s. 57-61] 1 Jerzy Woronczak, Introduction, w: Jews in Silesia, red. Marcin Wodziński, Janusz Spyra, Cracow 2001 s. 12.
 

Zakład Studiów Żydowskich Uniwersytet Wrocławski, pl. Nankiera 15 50-140, Wrocław Tel. +48-71-3752017 Fax +48-71-3752811
www.judaistyka.uni.wroc.pl